VII Miedzynarodowy GLIWICKI FESTIWAL GITAROWY
Kategoria: Koncerty gitarowe / Autor: Sawicki "Umberto"
VII Miedzynarodowy GLIWICKI FESTIWAL GITAROWY rozpoczął sie występem Cema Drouoza.2 tygodnie pózniej zagrala dla gliwiczan Martha Masters,ostatnim gitarzystą VII Miedzynarodowego konkursu girarowego był bohater mojego opowiadania Dmitrij Illarionov,który z wyróżnieniem ukończyl konserwatorium im.P.Czajkowskiego,a następnie Akademię Muzyczną im.Gniesinych w Moskwie.Dmitrijj jest laureatemlicznych konkursów.Jest on znanym gitarzystą w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
Jestem fanem gitarzystow grajacych na gitarach eletrycznych lecz poszedlem na ten koncert z checi posluchania słowenskich klimatów.Po przybyciu do sali rajcow zajalem sobie miejsce w pierwszym rzedziei oczekiwalem wirtuoza gitary.Po niespełna 5 minutach sala wypełnila sie po brzegi a wielu ludzi stało.Będąc na wcześniejszym wystąpieniu Marthy Masters,nie było takiego tłoku.Oczekujac bohatera wieczoru przez 15 min. pisalem smsy.Po tym czasie Illarionov wszedl na sale.
Po wygladzie stwierdziłem ze jest to męzczyzna w wieku 25-27 lat. ( dosc mlody wiek jak na znanego i cenionego gitarzyste).Pierwszy wykonany przez niego utwór nie podobał mi sie,ale reszta...reszta...byla niczym marcepan dla moich uszu...Wykonawca gral z pasja,dusza i słowiańskim akcentem.Powiedzielibysmy o nim ze "miał ikre" .Gra wyraznie sprawiala jemu przyjemnosc.Nie gral pod publike,gral dla swojej przyjemnosci i pewnie dlatego mi sie to tak podobalo.Momentami "sie wyłanczalem" bładzilem
wzrokiem po jego palcach musajacych struny a myslami wybiegalem daleko poza gliwicki ratusz az mi raz lza splynela po policzku slyszac jego gre...i tak bylo do ostatnich sekund występu Dmitija Illarionova.
Po kazdym utworze biłem brawo.Gdy juz skonczyl swoj repertuari zegnal sie z widzami glebokim ukłonem pierwszy na sali wstalem i bilem brawo na stojąco,za mna wstali inni.Wstawalismy tak 4 razy gdyz tyle bylo bisów !! I tutaj kolejny plus dla Dmitrija - nie jest zmanierowany.Przy ostatnim bisie Illarionov (ciagle grajac) i zaczal wychodzic z sali.Przed wyjsciem zagral flażolete na progu 12 i juz nie powrocil na sale.
Byłem pod wielkim wrazeniem i przez kolejne 3 dni chodzilem wrecz "naelektryzowany" jego gra.Tak moge opisac slowami koncert,niestety uczucia ciezko zamienia sie na litery i nie oddalem całkowicie moich uczuc.
Jestem fanem gitarzystow grajacych na gitarach eletrycznych lecz poszedlem na ten koncert z checi posluchania słowenskich klimatów.Po przybyciu do sali rajcow zajalem sobie miejsce w pierwszym rzedziei oczekiwalem wirtuoza gitary.Po niespełna 5 minutach sala wypełnila sie po brzegi a wielu ludzi stało.Będąc na wcześniejszym wystąpieniu Marthy Masters,nie było takiego tłoku.Oczekujac bohatera wieczoru przez 15 min. pisalem smsy.Po tym czasie Illarionov wszedl na sale.
Po wygladzie stwierdziłem ze jest to męzczyzna w wieku 25-27 lat. ( dosc mlody wiek jak na znanego i cenionego gitarzyste).Pierwszy wykonany przez niego utwór nie podobał mi sie,ale reszta...reszta...byla niczym marcepan dla moich uszu...Wykonawca gral z pasja,dusza i słowiańskim akcentem.Powiedzielibysmy o nim ze "miał ikre" .Gra wyraznie sprawiala jemu przyjemnosc.Nie gral pod publike,gral dla swojej przyjemnosci i pewnie dlatego mi sie to tak podobalo.Momentami "sie wyłanczalem" bładzilem
wzrokiem po jego palcach musajacych struny a myslami wybiegalem daleko poza gliwicki ratusz az mi raz lza splynela po policzku slyszac jego gre...i tak bylo do ostatnich sekund występu Dmitija Illarionova.
Po kazdym utworze biłem brawo.Gdy juz skonczyl swoj repertuari zegnal sie z widzami glebokim ukłonem pierwszy na sali wstalem i bilem brawo na stojąco,za mna wstali inni.Wstawalismy tak 4 razy gdyz tyle bylo bisów !! I tutaj kolejny plus dla Dmitrija - nie jest zmanierowany.Przy ostatnim bisie Illarionov (ciagle grajac) i zaczal wychodzic z sali.Przed wyjsciem zagral flażolete na progu 12 i juz nie powrocil na sale.
Byłem pod wielkim wrazeniem i przez kolejne 3 dni chodzilem wrecz "naelektryzowany" jego gra.Tak moge opisac slowami koncert,niestety uczucia ciezko zamienia sie na litery i nie oddalem całkowicie moich uczuc.











